|
|
Pracujemy razem i niejednokrotnie różnimy się: poglądami, doświadczeniami generacyjnymi, rangami. Chcemy być tej różnorodności świadome, sprostać trudnościom, jakie ona niesie i czerpać z niej korzyść, bo uważamy ją za wartość naszego zespołu. Dlatego strona zawiera zarówno teksty autorstwa Archiwum Etnograficznego, jak i poszczególnych jego członkiń. Jako wyraz stanowiska AE należy traktować jedynie te teksty, które podpisane są przez cały zespół.
|
|
|
Strona powstała dzięki wsparciu finansowemu:
|
|
| faszyści "przeciw fałszowaniu historii" |
Rada Warszawy wydała pozwolenie na demonstrację faszystowskiej organizacji Obóz Wielkiej Polski. OWP będzie demonstrować "przeciw fałszowaniu historii" przez dr Alinę Całą, historyczkę z Żydowskiego Instytutu Historycznego.
Demonstracja ma odbyć się w piątek, 26 czerwca br. w godzinach 14-16 przed
budynkiem ŻIH ul. Tłomackie 3/5 (za Błękitnym Wieżowcem, na pl. Bankowym).
Prosimy o przybycie w tym samym czasie, by zaprotestować przeciwko demonstracji faszystowskiej organizacji i próbie ingerencji w wolność badań naukowych.
26 czerwca, godz. 14.00, Tłomackie 3/5
|
| Les croyances antisémites dans la Pologne contemporaine |
| Biedni Polacy patrzą na siebie |
"Tokarska-Bakir przestrzega przed pokusą bagatelizowania legend o krwi, a raczej tego, co za nimi stoi. Ma dla nas istotne przesłanie – legendy owe nie są wyjętym z lamusa, dawno zapomnianym elementem kultury europejskiej, ale należą do jej żywej tkanki. Stale oddziałują na wyobraźnię Polaków. Dlatego najważniejsze w omawianej książce są, moim zdaniem, fragmenty odnoszące się do współczesności."
Przeczytaj cały tekst Małgorzaty Szlachetki: "Biedni Polacy patrzą
na siebie" o książce "Legendy o krwi" Joanny Tokarskiej-Bakir
|
| Dlaczego jestem feministą? |
Jestem feministą ponieważ z własnego doświadczenia wiem, jak trudno mężczyznom zrozumieć potrzeby kobiet. Wiem także, iż spostrzeżenie nierówności i dyskryminacji płci wymaga zmiany samego siebie, a do tego zazwyczaj nie wystarczą jedynie fakty, lecz potrzebny jest głośny krzyk i protest, który zazwyczaj wydaje się radykalny tym, którzy nie zdają sobie sprawy z własnych uprzedzeń.
Przeczytaj cały tekst Wiktora Osiatyńskiego "Dlaczego jestem feministą?"
i kontratak czyli manifest Stefana Chwina
|
Zapraszamy na dyskusję z udziałem prof. Joanny Tokarskiej-Bakir i dr Lecha M. Nijakowskiego: "Gorączka pamięci".
Dyskusja poświęcona będzie rozważaniom nad przemianami pamięci i zmianami w postrzeganiu historii we współczesnej kulturze polskiej. Rozmawiać będziemy o nadrabianiu historycznych „zaległości”, polityce pamięci, kłopotach z fantazmatami i stereotypami, a także o tym, jaka może być rola teatru w społeczeństwie owładniętym gorączką pamięci.
Prowadzenie: Weronika Szczawińska
04.06, g.17.00, Instytut Teatralny, ul. Jazdów 1
|
| "(A)pollonia" Krzysztofa Warlikowskiego |
„(A)pollonia” pokazuje, jak się żyje w świecie bez ofiar, prawdziwych i zastępczych. Bez świętych i na wieki potępionych, bez poczucia winy ciągnącego się przez generacje, bez zbiorowej odpowiedzialności. „Nie będzie sądu! Nie ma sędziego!” – krzyczy Elisabeth Costello, wtórując cadykowi z Kocka.
Przeczytaj tekst Joanny Tokarskiej-Bakir: "Świat bez sędziego i bez sądu",
o spektaklu "(A)pollonia"Krzysztofa Warlikowskiego.
|
"Trudno nam przyznać się do niszczącego wpływu polityki historycznej na nasze życie, bo wszyscy żyjemy w przekonaniu, że jej nie podlegamy. Po to zaczęłam mówić o fantazmacie, by jakoś złagodzić odrzucenie, z którym zazwyczaj spotyka się teza o determinacji. Nam, zaprzysięgłym indywidualistom, wszelka determinacja ubliża. Indywidualiście nie odpowiada wizja ograniczenia wolności, tym bardziej ograniczenia jej przez ordynarną propagandę. Fantazmat wprawdzie też determinuje, ale posługuje się mocami hipnotycznymi, co może być łatwiejsze do przełknięcia. Nie wolno go nie doceniać: on rządzi wyobraźnią, jest w stanie skłonić do aktywnego działania, potrafi wyprowadzić ludzi na ulice. Trwałość fantazmatów związana jest nie tyle z tym, co się w Polsce stało, ile z tym, co tu nie nastąpiło."
Przeczytaj wywiad Weroniki Szczawińskiej ("Didaskalia") z Joanną Tokarską-Bakir: "Z Eryniami w zmowie",
oraz artykuł Rafała Węgrzyniaka, zbulwersowanego powyższym wywiadem: "Paradoksy postpamięci".
|
| XII Dni Książki Żydowskiej 17-21 maja |
Zapraszamy na spotkanie poświęcone książce "Legendy o krwi" Joanny Tokarskiej-Bakir, które odbędzie się w ramach XII Dni Książki Żydowskiej. W dyskusji udział wezmą: Joanna Tokarska-Bakir, Halina Bortnowska-Dąbrowska i Dorota Krawczyńska.
Czwartek, 21 maja, godz. 18.00
austriackie forum kultury, ul. Próżna 8
Zobacz cały program XII Dni Książki Żydowskiej
|
"Można by te notatki nazwać konwencjonalnie „świadectwem życia chrześcijańskiego”; zapewne autor tego by sobie nawet życzył. Na tle wielu świadectw, niezaprzeczalnie chrześcijańskich, zapiski Musiała wyróżnia jednak osobliwe „wysokie napięcie”, szczególny duch uważności, która sprawia, że zrozumiałe są także w przestrzeni pozakonfesyjnej, mistycznej".
Przeczytaj tekst Joanny Tokarskiej-Bakir o "Notatniku" ks. Stanisława Musiała, opublikowany na stronie "Dwutygodnika"
|
| Pamiętnik Stanisława R. Zybały |
"Gdy nie widziałem żydowskich trupów, ich rozlanej krwi, rozstrzału Breslera, to może byłem dziecięcym antysemitą. Nie przerażało mnie złe mówienie o żydach. Widocznie nie rozumiałem teorii nienawiści etnicznej i wyznaniowej. Gdy zobaczyłem skutek zawołania „Bij żyda...”, przebudowałem się umysłowo, choć zapewne nie od razu...
Śmierć Raźli, Icka, Zelika i innych przeobraziła moją psychiczność i pogrzebała teorię antysemityzmu. Zobaczyłem, jak zamordowano Dekalog, jak splugawiono człowieka. A co z Salve Regina? Dlaczego nic nie wiedziałem o Kadisz i Izkor?"
Emerytowany bibliotekarz Stanisław Rozwar Zybała i jego żona Marianna Zybała (oboje na zdjęciu) z Radecznicy byli rozmówcami badaczy podczas wyjazdu na Zamojszczyznę. Stanisław Zybała przekazał studentom swój pamiętnik. Publikujemy go dzięki uprzejmości autora.
|
1 kwietnia Instytut Pamięci Narodowej wystosował pismo do radnych Klimontowa, rodzinnego miasteczka Bruno Jasieńskiego, żądając zmiany nazwy ulicy noszącej imię poety. W apelu IPN czytamy m.in.: "Na terenie Klimontowa wciąż znajduje się ulica Brunona Jasieńskiego, będąca w swej istocie formą gloryfikacji wymierzonej w niepodległość Polski polityki Józefa Stalina, zbrodniczej ideologii komunistycznej oraz jej reprezentantów (...) utrzymywanie tego rodzaju nazw w niepodległej Polsce powinno być traktowane jako działanie niewychowawcze, pochwała zbrodniczych ideologii oraz faktyczna zachęta do podejmowania działań niezgodnych z Konstytucją RP."
Inicjatywie IPN sprzeciwili się Maria Więckowska i Piotr Banasiak ze Stowarzyszenia Miłośników Twórczości Brunona Jasieńskiego. Zbierali podpisy pod apelem przeciwko zmianie nazwy ulicy.
24 kwietnia IPN wycofał pismo.
Przeczytaj:
całe pismo IPN
oświadczenie Marii Więckowskiej i Piotra Banasiaka
Odpowiedź IPN
|
|